jump over navigation bar
Embassy SealUS Department of State
Ambasada Stanów Zjednoczonych Ameryki to Warszawa, Polska - Home flag graphic
O Ambasadzie
 
  O Ambasadzie Ambasador Zastępca Szefa Misji Amerykańscy Eksperci w Polsce Programy Ambasady Komunikaty Prasowe Wydarzenia w Ambasadzie Wydarzenia w Ambasadzie 2009 Wydarzenia w Ambasadzie 2008 Wydarzenia w Ambasadzie 2007 Wydarzenia w Ambasadzie 2006 Wydarzenia w Ambasadzie 2005 Wydarzenia w Ambasadzie 2004 Wydarzenia w Ambasadzie 2003 Wydarzenia w Ambasadzie 2002 Wydarzenia kulturalne Oficjalne Przemówienia Opinie

Artykuł generała broni Henry'ego Oberinga opublikowany w Arms Control Today

18 października 2007

generał broni Henry Obering
generał broni Henry Obering

Europejska obrona przed pociskami balistycznymi z punktu widzenia Pentagonu


Gen. broni Henry A. Obering


Gdy latem ubiegłego roku Korea Północna odpaliła pociski rakietowe bliskiego i dalekiego zasięgu, USA po raz pierwszy dysponowały środkami zapewniającymi obronę wszystkich 50 stanów oraz sojuszników w Japonii i Korei Południowej przed ewentualnym uderzeniem pociskami balistycznymi. Po raz pierwszy w historii przywódcy w Waszyngtonie mieli do dyspozycji inne warianty ochrony amerykańskich miast poza uderzeniem wyprzedzającym, odwetowym czy kapitulacją. [1]

Intensywne prace nad rozwojem pocisków balistycznych oraz testy prowadzone przez Koreę Północną w połączeniu z programem prac nad bronią jądrową wymusiły kilka lat temu szybsze wprowadzenie do uzbrojenia środków zintegrowanej, wielowarstwowej obrony przeciwrakietowej. Ruchome, naziemne i morskie zestawy przeciwpocisków nadawały się do skutecznego zwalczania pocisków bliskiego i średniego zasięgu, natomiast ze względu na prędkość, wysokość toru i zasięg pocisków dalekiego zasięgu jedynym wariantem obrony przeciwrakietowej dostępnym w roku 2002, gdy prezydent George W. Bush polecił budowę takiego systemu obrony, był element służący do zwalczania pocisków balistycznych w środkowej fazie lotu przez pociski przechwytujące odpalane z podziemnych wyrzutni.

Prace koncepcyjne i rozwojowe nad takim właśnie systemem obrony przed pociskami balistycznymi prowadzono za prezydentury Ronalda Reagana, George’a H. W. Busha oraz Billa Clintona. Innymi słowy dopiero po wielu latach prac i intensywnego wdrażania systemu wprowadzono do uzbrojenia istniejące obecnie ograniczone środki obrony, zdolne odeprzeć północnokoreańskie pociski balistyczne dalekiego zasięgu.

Obecnie USA proponują rozwinięcie środków obrony przed pociskami dalekiego zasięgu w Europie w celu zapewnienia obrony przed agresywnymi zamiarami irańskiego reżimu, który pracuje intensywnie nad pociskami balistycznymi zdolnymi zaatakować europejskie stolice i Stany Zjednoczone. Biorąc pod uwagę postęp tych prac oraz czas niezbędny do budowy choćby podstawowych środków obrony przed ograniczonym zagrożeniem, twierdzę, że jest to ostatnia chwila na przygotowanie się do odparcia stale rosnącego zagrożenia ze strony Iranu. Jeśli nie podejmiemy niezbędnych działań dzisiaj, jutro Stany Zjednoczone i ich sojusznicy mogą okazać się wystawione na niebezpieczeństwo.

Zagrożenie

W dwóch ostatnich poważnych konfliktach w południowo-zachodniej Azji z udziałem sił zbrojnych USA, Irak wystrzelił kilka pocisków balistycznych bliskiego zasięgu, demonstrując tym samym rosnącą gotowość naszych przeciwników do zaatakowania pociskami balistycznymi. Przy znacznej dostępności pocisków balistycznych oraz technologii balistycznej na światowym rynku można spodziewać się szybszego tempa proliferacji pocisków balistycznych oraz broni jądrowej, biologicznej i chemicznej.

W szczególności Korea Północna i Iran nadal inwestują w pociski balistyczne, stanowiące coraz bardziej atrakcyjne środki przenoszenia broni konwencjonalnej i broni masowego rażenia. Rządy obu państw dostrzegają ogromne korzyści z posiadania pocisków o lepszych parametrach i większej sile rażenia, za pomocą których mogłyby szantażować Stany Zjednoczone i ich sojuszników oraz zmuszać do odstąpienia od obrony własnych interesów. Phenian i Teheran nie ustają w staraniach o pozyskanie pocisków balistycznych o większym zasięgu, mogących razić cele daleko poza ich granicami; w prowadzonych pracach polegają na zagranicznej pomocy i taką pomoc nadal otrzymują. Służby wywiadowcze USA szacują, że już przed rokiem 2015 Iran może wejść w posiadanie pocisków balistycznych zdolnych razić cele na terenie Stanów Zjednoczonych.

Korea Północna oraz Iran wystrzeliły w tym roku pociski średniego zasięgu w ramach kilku pokazów; Korea zademonstrowała poprawę celności rażenia celu oraz zweryfikowała stan operacyjny swych wojsk rakietowych, uzbrojonych w pociski balistyczne bliskiego zasięgu. W lipcu 2006 r. Korea Północna odpaliła największą jak dotychczas liczbę pocisków w ciągu jednej doby.[2] Ponadto podjęła próbę wystrzelenia pocisku Taepo Dong-2 o planowanym zasięgu międzykontynentalnym. Pomimo że próba zakończyła się niepowodzeniem tuż po starcie, pewne oznaki wskazują, iż Phenian jest nadal zainteresowany rozwijaniem możliwości zadawania uderzeń pociskami balistycznymi zdolnymi razić cele odległe o tysiące kilometrów. Co ważne, Iran prowadzi podobne działania w zakresie budowy i pozyskiwania technologii, rozwiązania techniczne oraz doświadczenia zdobyte na systemach bliskiego zasięgu wykorzystując do prac nad pociskami o większym zasięgu.

Korea Północna zademonstrowała już posiadane możliwości konstruując ładunek jądrowy. Jeśli połączyć to z działaniami w kierunku opracowania i operacyjnego zastosowania pocisków balistycznych, możemy w zasadny sposób założyć, że państwo to poszukuje sposobów uzyskania ładunków jądrowych przenoszonych przez pociski rakietowe. Zaniepokojenie wzbudza też ożywiona wymiana handlowa między Koreą Północną a Iranem, zwłaszcza w świetle rosnącego zaangażowania Teheranu w doskonalenie technologii wzbogacania materiałów jądrowych, ukierunkowanych między innymi na otrzymanie materiału rozszczepialnego do produkcji bomb jądrowych.  Musimy jak najpoważniej potraktować zauważalną tendencję do rozprzestrzeniania broni masowego rażenia.

Od wielu lat zarówno społeczność międzynarodowa, jak i Stany Zjednoczone starają się ograniczyć proliferację tych pocisków za pomocą środków kontroli zbrojeń, mających charakter zachęt i kar. Co prawda udało się uzyskać pewne sukcesy, jednak rozprzestrzenianie się tych rodzajów broni nadal postępuje. Istotnym czynnikiem sprzyjającym proliferacji jest ogromna wartość, jaką dla jej dysponentów stanowi broń, przeciwko której nie istniały dotychczas środki obrony. Jeżeli nadal nie będziemy nimi dysponować, broń ta stanie się ze wszech miar cenna jako skuteczny środek wymuszania lub zastraszania Stanów Zjednoczonych oraz naszych sojuszników i przyjaciół na całym świecie.

Ponadto nasi przeciwnicy dążą do zapewnienia swym siłom zaczepnym większej zdolności przetrwania poprzez rozśrodkowanie, techniki maskowania oraz budowane na dużej głębokości magazyny, stanowiska dowodzenia i tunele w celu ochrony własnych stanowisk operacyjnych. Inaczej mówiąc, poleganie na uderzeniu wyprzedzającym w celu powstrzymania nieprzyjaciela przed użyciem pocisków balistycznych z głowicami jądrowymi lub na działaniach odwetowych mających na celu zniszczenie środków zaczepnych przeciwnika już po miażdżącym uderzeniu na nasze miasta, staje się coraz bardziej ryzykownym sposobem obrony.

Europa a obrona przeciwrakietowa

Stany Zjednoczone dysponują obecnie najbardziej złożonym systemem uzbrojenia obronnego, jaki kiedykolwiek wszedł do uzbrojenia. Od czerwca 2004 r. zbudowaliśmy nowe kompleksy baterii przeciwpocisków na Alasce i w Kalifornii. Bazuje w nich 21 pocisków przechwytujących. Ponadto wprowadziliśmy do służby 16 okrętów klasy Aegis, zbierających informacje z bezpośrednich obserwacji oraz śledzących cele w ramach systemu obrony przeciwrakietowej. Osiem z nich może wystrzeliwać przeciwpociski z wyrzutni morskich, zdolne do niszczenia rakiet krótszego zasięgu. Ponadto zmodernizowaliśmy stacje radiolokacyjne wczesnego ostrzegania i przechwytywania na Alasce, w Kalifornii oraz w Wielkiej Brytanii, a także uruchomiliśmy dwie bardzo dokładne stacje radiolokacyjne pracujące w paśmie X: jedną w Japonii, drugą na ruchomej platformie na Oceanie Spokojnym. Można je wykorzystać do powiadamiania radarów wczesnego ostrzegania i dostarczania danych w systemie obrony przeciwrakietowej. Infrastruktura dowodzenia, kierowania i zarządzania walką umożliwia dowódcom synchronizowanie środków obrony przeciwrakietowej rozrzuconych w różnych strefach czasowych.

Skuteczności systemu dowiodła seria testów, niszczących bezpośrednim trafieniem rakiety krótkiego, średniego i dalekiego zasięgu. Łącznie w ramach realizowanego od 2001 roku programu badań przeciwpocisków wystrzeliwanych z lądu i morza, na 37 przeprowadzonych prób niszczenia pocisku w środkowej i końcowej fazie lotu 29 było udanych. Cele były niszczone w dolnych i górnych warstwach atmosfery oraz w przestrzeni kosmicznej. W żadnym z testów zakończonych niepowodzeniem przyczyną nie były usterki w podstawowej konstrukcji systemu. Testy prowadziliśmy w warunkach rzeczywistych, z udziałem żołnierzy wojsk lądowych, sił powietrznych i marynarki wojennej.  Nieustannie doskonalimy algorytmy i rozwiązania techniczne stosowane w obronie przeciwrakietowej, by móc skutecznie stawiać czoło coraz bardziej wyrafinowanym zagrożeniom.

System ten został wprowadzony do użytku w bezprecedensowo krótkim czasie. Biorąc pod uwagę demonstracyjne testy Korei Północnej z pociskami balistycznymi w lipcu 2006 r., wszedł on do uzbrojenia we właściwym momencie. Obecnie musimy zwrócić uwagę na potencjalny teatr działań wojennych po drugiej stronie globu. Wraz z naszymi sojusznikami, którzy podzielają nasze poczucie zagrożenia, uważamy za konieczne podjęcie odpowiednich kroków dla przeciwdziałania rosnącemu zagrożeniu ze strony Iranu.  Sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer w pełni uznaje zasadę niepodzielności bezpieczeństwa wszystkich członków Sojuszu. Scheffer podkreślił jedność NATO wobec potrzeby stworzenia wzajemnie się uzupełniających środków obrony o dalekim i bliskim zasięgu.

Ostatnio oddany do użytku system obrony przeciwrakietowej, przeznaczony do obrony przed północnokoreańskimi pociskami dalekiego zasięgu, nie jest skonfigurowany pod względem technicznym w sposób umożliwiający ochronę miast w Europie. Szereg europejskich państw członkowskich NATO wyraziło zainteresowanie pozyskaniem środków obrony przed tego rodzaju zagrożeniem, a Stany Zjednoczone uzgodniły z Polską i Czechami rozpoczęcie rozmów na temat zainstalowania przeciwpocisków (dwustopniowej wersji przetestowanych pocisków przechwytujących dalekiego zasięgu wystrzeliwanych z ziemi) oraz stacji radiolokacyjnej rozpoznającej cel w środkowej fazie lotu.

Rozmieszczone w Europie środki obrony przeciwrakietowej chroniłyby naszych europejskich sojuszników, znajdujących się w zasięgu irańskich pocisków balistycznych średniego i dalekiego zasięgu. Państwa narażone na uderzenie pociskami krótszego zasięgu byłyby chronione przez narodowe lub NATO-wskie systemy przeciwrakietowe. Owe dodatkowe regionalne środki obrony można sprzęgnąć i zintegrować z systemem globalnym, poświęcając szczególną uwagę interoperacyjności oraz dzieleniu się informacjami. Rozmieszczenie pocisków przechwytujących w Europie mieściłoby się w ramach naszych zobowiązań do współpracy z sojusznikami z NATO w ramach tworzenia wspólnej obrony, dzięki czemu elementy systemu instalowane w Polsce i Czechach  miałyby charakter uzupełniający w stosunku do systemów narodowych i NATO-wskich. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że wszystkie państwa europejskie, które znalazłyby się w strefie zagrożenia ze strony irańskich pocisków balistycznych o zwiększonym zasięgu, byłyby objęte europejskim systemem obrony przeciwrakietowej.

Pragnę podkreślić, że proponowane rozmieszczenie środków obrony przeciwrakietowej nie zmieni równowagi strategicznej w regionie. Amerykańskie przeciwpociski rozmieszczone w Europie nie byłyby w stanie przechwycić rosyjskich balistycznych pocisków międzykontynentalnych ze względu na dystans przechwycenia i większą prędkość rosyjskich rakiet. Proponowane europejskie przeciwpociski naziemne nie mogłyby obronić Stanów Zjednoczonych przed pociskami balistycznymi wystrzelonymi z terytorium Rosji. Wbrew prezentowanym twierdzeniom, które nie uwzględniają rzeczywistych prędkości przeciwpocisku, czasów śledzenia oraz innych istotnych czynników, musiałyby one „ścigać” pocisk, bez szansy na zniszczenie celu. Ponadto proponowana Europie bateria z dziesięcioma przeciwpociskami nie stanowiłaby żadnej odpowiedzi dla rosyjskich ofensywnych strategicznych wojsk rakietowych dysponujących setkami pocisków i tysiącami głowic.

Krytycy inicjatywy zmierzającej do rozmieszczenia systemu obrony przeciwrakietowej w Europie powinni wreszcie zarzucić myślenie w kategoriach zimnowojennych i przystąpić do działań mających na celu obronę naszego kraju i jego europejskich sojuszników przed nowymi zagrożeniami. Nadszedł już czas, by podjąć z naszymi sojusznikami prace nad wprowadzeniem do uzbrojenia europejskich środków obrony przed pociskami rakietowymi dalekiego zasięgu. Działając ramię w ramię możemy doprowadzić do rzeczywistej kontroli zbrojeń w najlepszym znaczeniu tego słowa.

 
Gen. broni Henry A. Obering jest dyrektorem Amerykańskiej Agencji Obrony Przeciwrakietowej.


PRZYPISY

1. Na dwa tygodnie przed odpaleniem pocisków przez Koreę Północną, dwóch byłych funkcjonariuszy Departamentu Obrony za prezydentury B. Clintona zarekomendowało uderzenie wyprzedzające w stanowiska startowe tych pocisków. Patrz: „Jeśli to niezbędne, uderzyć i zniszczyć”, Ashton Carter i William Perry, The Washington Post, 22 czerwca 2006 r., str. A29.

2. Oświadczenie gen. Burwella B. Bella przed Kongresową Komisją ds. Sił Zbrojnych, marzec 2007 r. Generał Bell jest dowódcą sił zbrojnych USA w Korei.    

Stowarzyszenie Kontroli Zbrojeń jest organizacją społeczną typu non-profit.
Jeśli uznacie Państwo nasze informacje za użyteczne, prosimy o przystąpienie do Stowarzyszenia lub ewentualne wsparcie pieniężne.
Magazyn Arms Control Today zachęca do przedruków zamieszczonych w nim artykułów za zgodą redakcji.


© 1997-2007 Arms Control Association,
1313 L Street, NW, Suite 130
Washington, DC 20005
Tel: (202) 463-8270 | Fax: (202) 463-8273


Page Tools:

 Print this article



 
 

   Strona zarządzana przez Departament Stanu USA.
   Zamieszczenie odsyłaczy zewnętrznych prowadzących do innych stron nie oznacza akceptacji wyrażanych tam poglądów ani zasad dotyczących ochrony prywatności.


Ambasada Stanów Zjednoczonych Ameryki