Stojąc na pokładzie ORP "Gen. Kazimierz Pułaski", ambasador Victor Ashe podziękował Marynarce Wojennej RP za wsparcie walki z terroryzmem i wyraził uznanie dla jej udziału w operacjach sił koalicyjnych w Afganistanie i w Iraku.
"Wszyscy, którzy rozumieją, że pokoju i wolności czasem trzeba bronić, wiedzą, że Polska odpowiedziała na wezwanie do broni, i podziwiają Was za to. Historia z pewnością pokaże, że gdy obowiązek wzywał, Polska podjęła właściwą decyzję" - stwierdził ambasador Ashe podczas swojej wizyty na wybrzeżu gdyńskim 27 września.
Ambasadora Ashe'a gościł na okręcie admirał floty Roman Krzyżelewski, głównodowodzący Marynarki Wojennej RP. Polska otrzymała fregatę rakietową "Pułaski" od Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, w której okręt ten służył pod nazwą "USS Clark".
Ambasador Ashe nazwał polską flotę "wzorem dla krajów, które dążą do transformacji marynarki na miarę wyzwań naszego stulecia" i przypomniał, że okręt "Admirał Xawery Czernicki" przez ponad rok pływał po wodach Oceanu Indyjskiego i Zatoki Perskiej, zaopatrując siły koalicji w Afganistanie oraz eskortując konwoje z pomocą humanitarną dla Iraku.
Wcześniej, gdy Organizacja Narodów Zjednoczonych nałożyła embargo na Saddama Husajna, "Czernicki" brał udział w ważnej międzynarodowej operacji kontroli żeglugi.
Polską i amerykańską marynarkę łączy bliska współpraca. Dwa wspomniane okręty wojenne, które niegdyś służyły we flocie amerykańskiej - "Pułaski" i "Kościuszko" - będą teraz pływać pod polską banderą. W skład lotnictwa Marynarki RP weszły natomiast śmigłowce Seasprite, wykorzystywane wcześniej przez Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych do walki z okrętami podwodnymi oraz do operacji ratunkowych.
Oficerowie Marynarki Wojennej RP studiują na uniwersytetach i innych uczelniach amerykańskich. Amerykańscy i polscy studenci wspólnie ćwiczą i służą na okrętach zarówno polskich, jak i amerykańskich.
Na pokładzie "Gen. Pułaskiego" ambasador zapoznał się ze strategią Marynarki RP. Zwiedził okręt, a także obserwował z mostku kapitańskiego manewry załogi na Morzu Bałtyckim. Obserwował również marynarzy stosujących w praktyce system radarowy, uzbrojenia oraz sterowania pola walki.
Po wizycie na okręcie ambasador Ashe wrócił do Gdyni, gdzie udał się pod mały pomnik wzniesiony przez mieszkańców miasta dla upamiętnienia pierwszej rocznicy zamachów 11 września.
|