jump over navigation bar
Embassy SealUS Department of State
Ambasada Stanów Zjednoczonych Ameryki to Warszawa, Polska - Home flag graphic
O Ambasadzie
 
  O Ambasadzie Ambasador Zastępca Szefa Misji Amerykańscy eksperci w Polsce Programy Ambasady Komunikaty Prasowe Wydarzenia w Ambasadzie Wydarzenia w Ambasadzie 2008 Wydarzenia w Ambasadzie 2007 Wydarzenia w Ambasadzie 2006 Wydarzenia w Ambasadzie 2005 Wydarzenia w Ambasadzie 2004 Wydarzenia w Ambasadzie 2003 Wydarzenia w Ambasadzie 2002 Wydarzenia kulturalne Oficjalne Przemówienia

Wydarzenia 2003

Ambasador Hill rozmawia ze studentami w Nowym Sączu o rozbrajaniu Iraku

27 marca 2003
Amb. Hill spoke at the Wyższa Szkoła Biznesu in Nowy Sącz
Related Photos

Nazywając wojnę ostatecznością, po którą sięgnięto po dwunastu latach działań dyplomatycznych, ambasador Hill na spotkaniu ze studentami w Nowym Sączu podkreślił, że wojna ta była nieunikniona. Jak zaznaczył, ani inspekcje, ani sankcje czy groźba akcji zbrojnej nie skłoniły Saddama Husajna do wypełnienia rezolucji ONZ, wzywających do pozbycia się broni masowej zagłady.

Na spotkanie z ambasadorem Hillem w dn. 27 marca przybyło ponad 600 studentów Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu. Po swoim wystąpieniu ambasador USA przez 30 minut odpowiadał na pytania słuchaczy.

Odpierając zarzuty, że USA pospieszyły się z wojną nie dając inspektorom więcej czasu, ambasador Hill zauważył, że w myśl porozumienia o zawieszeniu broni podpisanego po wojnie w Zatoce Perskiej w 1991 roku Saddam Husajn miał 45 dni na zniszczenie broni masowej zagłady. Brak realizacji tych postanowień doprowadził do tego, że przez 12 kolejnych lat podejmowano zabiegi dyplomatyczne w celu zmuszenia Saddama do wypełnienia postanowień zawartych w porozumieniu o zawieszeniu broni. Na wieloletnie zabiegi dyplomatyczne składały się sankcje dyplomatyczne, inspekcje rozbrojeniowe z rzadka dopuszczane przez stronę iracką oraz 17 rezolucji przyjęte przez Radę Bezpieczeństwa ONZ domagające się natychmiastowego rozbrojenia. Ambasador zwrócił uwagę, że dziesięć z tych rezolucji, w tym rezolucja 1441 przyjęta jednomyślnie w listopadzie ubiegłego roku, zawierały zapis o „poważnych konsekwencjach” w przypadku niezastosowania się przez reżim iracki. Jednak w przekonaniu Saddama przekaz ONZ o „poważnych kopnsekwencjach” oznaczał jedynie „kolejną rezolucję”.

Ambasador Hill podkreślił ponadto, że inspektorzy rozbrojeniowi nie są detektywami. Nie zostali wyszkoleni, by chwytać każdy ślad mogący ich doprowadzić do kryjówek, w których Saddam przechowuje broń masowej zagłady. ONZ-owscy inspektorzy rozbrojeniowi są raczej przygotowani do tego, by weryfikować na miejscu twierdzenia o przeprowadzeniu przez dany kraj rozbrojenia, jak to miało miejsce w przypadku Republiki Południowej Afryki. W tym sensie inspektorzy rozbrojeniowi przypominają raczej finansowych audytorów niż detektywów. Powiększanie liczby inspektorów nie pomogłoby w odnalezieniu broni masowej zagłady w Iraku; po pierwsze, nie są oni wyszkoleni do pełnienia takiej roli; po drugie, broń taką można dość łatwo ukryć w kraju wielkości Francji.

Christopher Hill wyraził żal, że użycie siły stało się koniecznością. Podzielił się również refleksją, że konflikt ten przybiera wymiar osobisty; na przykład oglądając pewnego dnia wraz z żoną Patricią program telewizyjny zobaczył ich dobrego przyjaciela, pułkownika, jak odpowiada na pytania CNN prosto ze strefy działań wojennych.

Ambasador zaznaczył, że dyktator, który ma powiązania z organizacjami terrorystycznymi, który najechał dwa sąsiednie kraje, zamordował dziesiątki tysięcy rodaków i stosował broń masowej zagłady zarówno przeciwko Irańczykom, jak i irackiej ludności cywilnej stanowi zagrożenie dla pokoju międzynarodowego – zwłaszcza że posiada broń masowej zagłady. Ci, którzy wierzą, że świat może żyć z takim zagrożeniem, nie są w stanie sobie wyobrazić, jakim horrorem mogłoby być obudzić się pewnego dnia i przekonać, że setki tysięcy, może nawet miliony jego rodaków padło ofiarą sponsorowanego przez Irak ataku.

Ambasador Hill wyraził wdzięczność pod adresem Polski za czynny udział w koalicji. Przy okazji powiedział, co usłyszał podczas wizyty w Afganistanie, gdzie przebywał razem z generałem Meyersem, szefem połączonych sztabów sił zbrojnych USA. Kiedy zapytał miejscowego dowódcę, na których oddziałach koalicyjnych można najbardziej polegać, ten odpowiedział bez wahania: „Na Polakach”.

Ambasador mówił również o doskonałych stosunkach między Polską i Stanami Zjednoczonymi. Przypomniał, że w Stanach Zjednoczonych żyją miliony Amerykanów polskiego pochodzenia (zaznaczył jednak, że poza Chicago trudno zjeść dobre „gołąbki”).





Amb. Hill spoke at the Wyższa Szkoła Biznesu in Nowy Sącz
Ambasador Hill wygłosił odczyt w Wyższej Szkole Biznesu w Nowym Sączu.
Professors, students and others were in the standing-room-only crowd.
Wśród licznie przybyłych słuchaczy byli między innymi profesorowie i studenci uczelni.
More than 600 students packed the auditorium
Aulę uczelni wypełniło ponad 600 studentów, chcących zapoznać się z polityką USA wobec Iraku.


A gentlemen asking a question
Po wygłoszeniu odczytu ambasador Hill odpowiadał przez 30 minut na pytania słuchaczy.



back to top^

Page Tools:

 Print this article



 
 

   Strona zarządzana przez Departament Stanu USA.
   Zamieszczenie odsyłaczy zewnętrznych prowadzących do innych stron nie oznacza akceptacji wyrażanych tam poglądów ani zasad dotyczących ochrony prywatności.


Ambasada Stanów Zjednoczonych Ameryki