jump over navigation bar
Embassy SealUS Department of State
Ambasada Stanów Zjednoczonych Ameryki to Warszawa, Polska - Home flag graphic
O Ambasadzie
 
  O Ambasadzie Ambasador Zastępca Szefa Misji Amerykańscy eksperci w Polsce Programy Ambasady Komunikaty Prasowe Wydarzenia w Ambasadzie Wydarzenia w Ambasadzie 2008 Wydarzenia w Ambasadzie 2007 Wydarzenia w Ambasadzie 2006 Wydarzenia w Ambasadzie 2005 Wydarzenia w Ambasadzie 2004 Wydarzenia w Ambasadzie 2003 Wydarzenia w Ambasadzie 2002 Wydarzenia kulturalne Oficjalne Przemówienia

Wydarzenia 2004

FBI pomaga Polsce w walce z kradzieżami dzieł sztuki

2 listopada 2004
W niedzielę 22 sierpnia 2004 roku podczas napadu z bronią w ręku skradziono z muzuem w Oslo dwa obrazy Edvarda Muncha: „Krzyk” i „Madonna”. Do ucieczki z miejsca przestępstwa złodzieje posłużyli się skradzionym samochodem. Porzucony pojazd znaleziono w okolicach muzeum, podobnie jak ramy obrazów.
Related Photos

Amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI) współdziała z polską policją w zwalczaniu kradzieży cennych dzieł sztuki. Agent specjalny Bob Wittman szkoli w tym zakresie polskich policjantów na seminarium odbywającym się w Warszawie w dn. 3-5 listopada.

„Kradzież własności kulturalnej to czwarta pod względem skali przestępczość międzynarodowa na świecie” – podaje Wittman. Lista skradzionych dzieł sztuki na całym świecie obejmuje ponad 100 tys. obiektów. Mniej więcej jedna czwarta zasobów dzieł sztuki w Europie padła w jakimś momencie łupem złodziei.

W Polsce – oraz w całej Europie wschodniej i środkowej – głównym obiektem zainteresowania złodziei są kościoły. „Najczęstszym łupem są dzieła sztuki, ikony, witraże kościelne” – informuje Wittman.

Wittman jest jednym z kilku ekspertów, którzy będą współpracować z polską policją. „Mamy nadzieję, że stworzymy mechanizmy współpracy. Możemy pomagać przy odzyskiwaniu skradzionych artefaktów trafiających do USA, możemy też uczyć, jak zapobiegać kradzieżom sztuki”.

Zdaniem Wittmana kradzieżą dzieł sztuki zajmują się drobni przestępcy, chociaż działają też zorganizowane gangi.

Około 30 procent zaginionych dzieł sztuki jest odzyskiwanych poza krajem, gdzie zostały ukradzione. Dlatego też, uważa Wittman, jest rzeczą ważną, by policja amerykańska i polska współpracowały ze sobą. „Mogą zwrócić się do nas o pomoc na miejscu [w Polsce]. Mogą zwrócić się do nas o udzielenie pomocy w Stanach Zjednoczonych” – podkreśla Wittman.

Począwszy od 1994 roku kradzież obiektu muzealnego zaliczanego do dziedzictwa kulturowego jest uznawana za przestępstwo federalne. Według definicji są to eksponaty liczące ponad sto lat i oceniane na co najmniej 5 tys. dolarów, bądź też mające mniej niż sto lat i o wartości ponad 100 tys. dolarów.




W niedzielę 22 sierpnia 2004 roku podczas napadu z bronią w ręku skradziono z muzuem w Oslo dwa obrazy Edvarda Muncha: „Krzyk” i „Madonna”. Do ucieczki z miejsca przestępstwa złodzieje posłużyli się skradzionym samochodem. Porzucony pojazd znaleziono w okolicach muzeum, podobnie jak ramy obrazów.
W niedzielę 22 sierpnia 2004 roku podczas napadu z bronią w ręku skradziono z muzuem w Oslo dwa obrazy Edvarda Muncha: „Krzyk” i „Madonna”. Do ucieczki z miejsca przestępstwa złodzieje posłużyli się skradzionym samochodem. Porzucony pojazd znaleziono w okolicach muzeum, podobnie jak ramy obrazów.
W niedzielę 22 sierpnia 2004 roku podczas napadu z bronią w ręku skradziono z muzuem w Oslo dwa obrazy Edvarda Muncha: „Krzyk” i „Madonna”. Do ucieczki z miejsca przestępstwa złodzieje posłużyli się skradzionym samochodem. Porzucony pojazd znaleziono w okolicach muzeum, podobnie jak ramy obrazów.
W niedzielę 22 sierpnia 2004 roku podczas napadu z bronią w ręku skradziono z muzuem w Oslo dwa obrazy Edvarda Muncha: „Krzyk” i „Madonna”. Do ucieczki z miejsca przestępstwa złodzieje posłużyli się skradzionym samochodem. Porzucony pojazd znaleziono w okolicach muzeum, podobnie jak ramy obrazów.







back to top^

Page Tools:

 Print this article



 
 

   Strona zarządzana przez Departament Stanu USA.
   Zamieszczenie odsyłaczy zewnętrznych prowadzących do innych stron nie oznacza akceptacji wyrażanych tam poglądów ani zasad dotyczących ochrony prywatności.


Ambasada Stanów Zjednoczonych Ameryki