„Chcemy otworzyć nowy rozdział w historii Iraku – zapoczątkować erę demokracji i gospodarki rynkowej, zapewnić Irakowi harmonijną przyszłość, dobrobyt i pokój” – deklarował Bakhtiar Amin, żyjący na wygnaniu Kurd z Iraku, podczas spotkania ze studentami Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.
W swoim wystąpieniu skupił się zarówno na przeszłości Iraku, jak i na wizji jego państwa w przyszłości. Przedstawił wstrząsające relacje z prześladowań Irakijczyków, przykłady łamania praw człowieka, zbrodni popełnionych przez Saddama Husajna wobec własnych obywateli oraz państw sąsiednich.
„W kraju, gdzie występują ogromne złoża ropy naftowej, ludzie muszą zbierać drewno na opał. Tysiące kobiet muszą same utrzymywać rodziny, gdyż ich ojcowie, mężowie, synowie ‘zaginęli’, nikt nie wie, co się z nimi stało. Wdowy nie mogą powtórnie wyjść za mąż ani dziedziczyć, gdyż ślad po ich mężach zaginął. W irackich więzieniach pracowali ‘zawodowi gwałciciele’, którzy gwałcili więźniów politycznych. Obozy koncentracyjne, tortury, wybuchy min przeciwpiechotnych były na porządku dziennym. Jedyny język, jaki Saddam rozumie, to język przemocy i siły” – mówił do wstrząśniętych studentów.
Bakhtiar Amin przedstawił również wizję powojennego Iraku. Jego zdaniem Irak powinnien stać się federacją o ustroju demokratycznym. Jednym z ważniejszych zadań wyłonionego w wolnych wyborach parlamentu byłoby przyjęcie konstytucji. Zapytany przez studentów, czy nie spodziewa się problemów w związku ze znacznym zróżnicowaniem etnicznym Iraku, Bakhtiar Amin powiedział, że cały Irak potrzebuje zmian; wszyscy obywatele powinni być równi, mieć te same prawa i obowiązki. Irak to mozaika kultur i religii, na tym m.in. polega jego wyjątkowość i piękno.
„Teraz mamy nadzieję, że Saddam odejdzie w przeszłość, że wreszcie wydostaniemy się z tego piekła” – zakończył Bakhtiar Amin.
|